ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Wiadomości

Różne wiadomości szachowe

Bartek Macieja prosto z Texasu.

| 1 Comment

Mistrz Europy oraz dwukrotny Mistrz Polski arc. Bartek Macieja od jakiegoś czasu zmniejszył swoje zaangażowanie w profesjonalną grę w szachy kosztem pracy ze studentami na Teksańskim Uniwersytecie w Brownsville.

Właśnie otrzymał tytuł „Eksperta Miesiąca” i w wypowiedział się dlaczego postanowił zmienić swoją rolę w szachach na trenera. Z wypowiedzi widać, że rodzina stała się bardzo ważna, ale także postawił przed sobą ambitne plany rywalizacji z najlepszymi uczelniami w Stanach Zjednoczonych.

Jednak zdarza mu się też zagrać w turnieju. Dwa tygodnie temu zmierzył się w Houston z samym arc. Hikaru Nakamurą, który postanowił zagrać w tym turnieju w ramach przygotowań do Pucharu Świata.

Tak Bartek zrelacjonował to na Forum Szachowym:

2 tygodnie temu podzieliłem 1-2 miejsce w turnieju w Houston. Tu można więcej przeczytać.
Jednym z uczestników był Hikaru Nakamura, siódmy szachista świata, którego obecność w takim openie mocno mnie zaskoczyła (organizatorzy nie dawali żadnych warunków, nagrody było niskie).
Niestety, choć minęły prawie 3 lata od Olimpiady 2010, niewiele się zmieniło:

 Przypomnijmy wywiad Radka Wojtaszka dla Rzeczpospolitej:
Marek Cegliński, Rzeczpospolita: Szachiści wiele podróżują, reprezentują po kilka zagranicznych klubów, to chyba sprzyja dobrym kontaktom…
Radosław Wojtaszek: Tak i nie. Bo są też gracze, którzy nie chcą kontaktów z innymi. Twierdzą, że wszystko wiedzą najlepiej. Na przykład taki Hikaru Nakamura z reprezentacji USA, który wszedł teraz do pierwszej dziesiątki na świecie. Był moim rywalem na olimpiadzie, ograłem go. Podczas partii zachowuje się bardzo brzydko: chrząka, macha wszystkim, czym się da, robi miny kompletnie bez sensu. No cóż, jest przekonany, że wszystko mu wolno. Wszędzie się znajdzie taki egzemplarz.

Dalej Bartek kontynuuje:

W przedostatniej rundzie graliśmy razem. Zaczęło się niewinnie. Miałem czarne, poszedłem w „sycylijkę”, on wybrał lewy wariant. Po debiucie pozycja była równa, gra była czysto strategiczna, zacząłem zdobywać coraz większą przewagę. W pewnym momencie miałem dużą przewagę, technicznie pozycja powinna być już wygrana. Miałem jednak (wyjątkowo tym razem) mało czasu, szczególnie, że graliśmy bez dodawania 30 sekund po 40 ruchu. Wykonałem parę szybkich ruchów niczego niezmieniających – on i tak musiał stać w miejscu, nie mogąc wykonać ani jednego aktywnego ruchu.

No i zaczęło się. Najpierw walenie w zegar. W pewnym momencie Nakamura bez wykonania ruchu zaproponował mi remis – no to ze zdziwieniem na niego spojrzałem, potem niby sprawdził zapis i wezwał sędziego. Chyba po to, żeby mnie nabrać na to, że było 3x. Gdy jednak sędzia podszedł, Nakamura natychmiast powiedział mu, „never mind” i grę kontynuowaliśmy.

 

Gdy trick nie przeszedł, rozpoczęło się wykonywanie ruchów seriami, tzn. bez zapisania swojego poprzedniego, czyli naruszanie przepisu:

A player may reply to his opponent’s move before recording it, if he so wishes. He must record his previous move before making another.

Wszystko po to, żeby oszukać mnie na te kilka sekund, które mogły zadecydować o wyniku partii.
Na początku nie reagowałem, ale w końcu poprosiłem, żeby tego nie robił. Myślałem, że wystarczy i dalej będziemy kontynuować partię, ale odpowiedział, że wolno mu tak robić. Nakamura powiedział, żebym wezwał sędziego, no więc uczyniłem to. Sędzia wytłumaczył w szczególności, że wolno odpowiedzieć na ruch przeciwnika, bez jego zapisania, ale przed wykonaniem posunięcia trzeba zapisać swoje poprzednie posunięcie. Wtedy Nakamura zmienił linię obrony i nie chciał się przyznać, że on naruszał ten przepis. Na pytanie, czy tak robił konsekwentnie zaczął odpowiadać „Twój ruch„.
W międzyczasie mój przeciwnik dość głośno raczył powiedzieć, żebym lepiej z nim nie zaczynał. Grożenie przeciwnikowi w czasie partii to rzadki przypadek, ale akurat na mnie takie rzeczy nie robią wrażenia. Mi bardziej przeszkadzało poprawianie przez niego figur na moim czasie (chyba sześć razy).
Dalszy przebieg partii był taki – w którymś momencie zagrałem ruch, który wydawał mi się bezpieczny, a który dał mu niestety możliwość przejścia do remisowej wieżówki bez pionka. Próbowałem wygrać te 4 na 3, ale gdy wymieniły się pionki i powstała pozycja Philidora, zaproponowałem remis. Odrzucił (był bez pionka). No to kontynuowaliśmy grę, aż go zapatowałem w pionówce.
Na zakończenie Nakamura odmówił podpisania blankietu.
Niestety to nie koniec wrażeń z turnieju. W ostatniej rundzie Nakamura także zremisował i … jego przeciwnikowi (który podzielił ze mną 1-2 miejsce) oberwało się.

Ciężka ta praca trenera/zawodnika w USA, ciężka…

One Comment

  1. Chamstwo jest miernikiem kultury w społeczeństwie. Chamstwu trzeba się przeciwstawiać chamstwem… tak mawiał klasyk. Kiedyś ktoś mu po prostu przyp…li

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.