ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Wiadomości

Różne wiadomości szachowe

Komentarze po IME

| 0 comments

Tuż po zakończeniu Indywidualnych Mistrzostw Europy udało nam się uzyskać kilka komentarzy tak naszych zawodników, jak i decydentów Polskiego Związku Szachowego.

Oddajmy głos najlepszemu z Polaków Radkowi Wojtaszkowi:

Moim celem był awans do Pucharu Świata, dlatego uzyskane miejsce przed turniejem wziąłbym w ciemno. Dobry start sprawia jednak, że czuje lekki niedosyt. W drugiej połowie turnieju grało mi się trudniej i nie miałem za bardzo realnych szans na dołożenie jeszcze jednego „plusa”. Zagrałem kilka ciekawych partii, miałem okazję pokazać dobre przygotowanie debiutowe, szczególnie w partii z Laznicką. Szczególnie jednak cenię wygraną z Fedoseevem, bo wg. mnie jest to najbardziej utalentowany obecnie junior i niebawem spokojnie przekroczy kolejne progi rankingowe. Reasumując, awans do PŚ, odkucie się po Wijk, dobry wynik rankingowy na niezłym dystansie powodują, że start uznaje za udany.

A Mateusz Bartel tak skomentował swój start:

Mój wynik oceniać trzeba przez pryzmat ostatniej, ewentualnie dwóch ostatnich partii. Wygrana – w dużo lepszej pozycji – w ostatniej rundzie dawałaby mi awans do Pucharu Świata, na co liczyłem przed startem. Także w 10 rundzie mogłem się lepiej spisać – miałem kompletnie wygraną pozycję, a wygrana w tamtej partii dałaby mi większy komfort przed ostatnią partią w kontekście walki o awans do PŚ. Szkoda, bo straty punktowe na finiszu, podobnie jak remis w pierwszej partii czy porażka w 7 rundzie z Draganem Solakiem, były na własne życzenie. 

Ogólnie, w turnieju udało mi się zagrać kilka niezłych partii – wygrane z Prizantem, Żygałko czy Grigoryanem były całkiem ok, a to sprawia, że nie można oceniać mojego startu aż tak negatywnie. Z drugiej strony cel był jasny, a przez własną niefrasobliwość nie udało się go osiągnąć. A to właśnie miejsce w zawodach jest obiektywnym kryterium oceny startu. Także, koniec końców, sam siebie zawiodłem.

Bartosz Soćko nie krył rozczarowania:

W moim przypadku nie ma zbyt wiele do komentowania. Bardzo słaby (zarówno w przypadku wyników jak i poziomu gry) początek zawodów spowodował, że mimo normalnej gry w drugiej części turnieju, całościowo mój wynik trzeba ocenić jako bardzo słaby. Dziwne jest jedynie to, że mimo tego miałem całkiem realne szanse na awans! W przedostatniej rundzie w partii z Shomoevem miałem dużo lepszą końcówkę z pionem więcej. Niestety podstawka nadliczbowego piona spowodowała, że w ostatniej rundzie grałem tylko o honor.

Prezes Tomasz Delega podsumował występ naszej reprezentacji w następujący sposób:

Jedenaste miejsce Radosława Wojtaszka należy uznać za przyzwoite, choć oczywiście oczekiwania w stosunku do naszego lidera i medalisty IME były większe. Trudno zdobyć medal remisując pięć ostatnich partii, ale przeciwnicy postawili trudne warunki. Warto zauważyć, że Radek jako jedyny nie z naszych reprezentantów nie odniósł porażki.

67 miejsce Mateusza Bartla to wynik, jak na Mateusza, przeciętny. Ocena była by dużo lepsza gdyby zawodnik wygrał w ostatniej rundzie. Mateusz grał jedynie z dwoma przeciwnikami z rankingiem ponad 2600, a martwi szczególnie remis z pierwszej rundy z zawodnikiem 2390, ale takie partie czasami się zdarzają.

Bartosz Soćko, który zajął 76 miejsce, grał słabo. Fatalny start, remis i porażka z zawodnikami ~2375 spowodowały, że turniej dla Bartosza skończył się zanim na dobre się zaczął. Nie grał z nikim powyżej 2600. Liczę na powrót Bartosza do formy jaką prezentował zdobywając Puchar Rosji.

Miejsce 38 zajął Dariusz Świercz, którego występ należałoby uznać za przyzwoity. Na plus należy zaliczyć Darkowi choćby remis z Matlakowem (2695), a na minus porażkę z Rozumem 😉 i remis z Bagaturowem.

Najmłodszy Jan Krzysztof Duda zajął 34 miejsce i ten start należy ocenić jako udany. Janek w przepięknej partii pokonał zawodnika z klubu 2700+ Denisa Khismatullina i pokazał, że potrafi grać z najlepszymi. Liczę, że już niebawem i na długo zadomowi się w naszej pierwszej reprezentacji.

Także Wiceprezes ds. Sportowych Włodzimierz Schmidt ocenił występ naszych reprezentantów:

W IME 2014 grano o dwa cele: medale i miejsca do 23, premiowane awansem do Pucharu Świata.

Omówię krótko każdego z zawodników (w nawiasie nr startowy).

 

Radosław Wojtaszek (8):

Po 6r był na wysokim 2 miejscu. Jednak po 3 kolejnych remisach postawił na realizację drugiego celu i z 7,5/11 zajął 11 m. Zyskał w rankingu 4,7 p. co na tym poziomie rankingowym nie jest łatwe. O poprawności tej strategii świadczy fakt, że przegrana spychała go na 24 miejsce! Awansował pewnie do Pucharu Świata, co jest niewątpliwym sukcesem.

Jan-Krzysztof Duda (94):

Znakomity start naszego 16 letniego arcymistrza. Potrafił wygrać 5 partii, także z wysokiej klasy (także rankingowo) arcymistrzami. Z 7 p. zajął 34 m. zyskując w rankingu 11,5 p. Bardzo zbliżył się do reprezentacji na Olimpiadę Szachową.

Dariusz Świercz (54):

Wynik można ocenić jako poprawny. Słaby start, bardzo dobry środek i słabszy koniec turnieju. Z 7p. zajął 38 m. ale stracił na rankingu 1,6 p.

Mateusz Bartel (30):

Po znakomitym starcie 4,5/6 wydawało się, że pewnie zakwalifikuje się do Pucharu Świata. Potem było jednak znacznie gorzej i z 6.5 p. zajął 67 m. Stracił w rankingu 7,8 p. W sumie wynik słaby. Warto jednak dodać, że gdyby wygrał w ostatniej partii (41.W:c5 dc5 42.d6) to zająłby 23 miejsce!

Bartosz Soćko (35):

Bo bardzo słabym starcie, dalej nie było wiele lepiej i z 6,5 p. zajął bardzo dalekie 76 m. Stracił w rankingu 16,1 p. Wynik bardzo słaby.”

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.