ChessBrains.pl Interaktywny Magazyn Szachowy

Wiadomości

Różne wiadomości szachowe

Marcin Tazbir mistrzem Europy niedowidzących.

| 10 komentarzy

Impression

W dniach 25 lipca – 2 sierpnia 2015 w Lyonie rozgrywane zostały Mistrzostwa Europy niewidomych i niedowidzących. W stawce 64 zawodników mieliśmy okazję zobaczyć trzech reprezentantów Polski – Marcina Tazbira, Piotra Dukaczewskiego oraz Jacka Stachańczyka

Niewidomi 2015 MTFot. Organizatorzy

Po dziewięciu rundach okazało się, że najlepszym zawodnikiem turnieju i jednocześnie zdobywcą tytułu Mistrza Europy został nasz arcymistrz Marcin Tazbir, który zdobył 7,5 pkt. Piotr Dukaczewski zajął siódme, a Jacek Stachańczyk ósme miejsce – obaj zdobyli 6 pkt.

Czołówka turnieju

Niewidomi 2015 wyniki

Szczegółowe wyniki.

Oficjalna strona zawodów.

10 Comments

  1. Marcin ma problemy ze wzrokiem?

  2. To teraz możemy oczekiwać blogerskiego śledztwa ze strony drużyny Konikowskiego, którzy prześladują Tazbira za jego chorobę. To są metody znane z czasów głębokiej komuny. Ciekawe, czy będą tłumaczyć tak słaby wynik Polaka, który „Relacjonował ostatnie Mistrzostwa Polski i widział wszystko doskonale…”.
    Skąd Konikowski wiedział, że widział doskonale? Bo na pewno tam był i rozmawiał z Tazbirem. A może nie był ,tylko któryś z jego wielu(nie wiem, czy więcej niż 3, ale to już jest wielu) zwolenników na pewno to zrobił i napisał lub zadzwonił. Dlatego z klasą rzetelnego dziennikarza napisał serię artykułów na temat polskiego arcymistrza. Zresztą jego rzetelność jest znana w środowisku.
    Nie ma już chyba w Polsce szachisty, czy działacza, którego by nie opluł. Dostało się nawet Wojtaszkowi, czy Bartlowi, Ten typ tak ma. Ale w przypadku Marcina, którego wada wzroku jest znana, ale który nie afiszuje się z nią w mediach, tylko stara się żyć normalnie, poziom doszedł dna. Kiedyś dobry trener, dziś troll internetowy. Tak się robi kariery – młodzież ma się na kim wzorować.

  3. Święta prawda. Jak można wykorzystywać do prywatnych rozgrywek czyjąś chorobę? Nienawiść do polskich szachistów przysłania mu zdrowy rozsądek. Wychodzą kompleksy trenera, który czasy świetności miał za komunizmu i nie znalazł sie w nowej demokracji.

  4. Nie rozumiem, jak można tak się zachowywać? Co mu Tazbir zrobił? Czy Konikowski rozpowiada wszędzie o swoich chorobach? Marcin dzielnie sobie radzi. A przecież IBCA to nie idioci i weryfikują każdego zawodnika. A może i oni mają coś na sumieniu i dopuścili Tazbira nielegalnie? Do boju Panie Konikowski. Odkryj spisek w środowisku niewidomych szachistów. Dostaniesz Pulitzera.

    • Co się w ogóle nimi przejmować. Przecież jest dokładnie tak jak napisał Marcin Tazbir – stado frustratów i nieudaczników. Od siebie dodam że czczących swojego guru w jakimś sekciarskim omamie.

  5. Czy to zwycięstwo daje kwalifikacje do startu Mistrzostw Europy w reprezentacji IBCA?

  6. Zwróćcie uwagę że to kółko wzajemnej adoracji złożone z zaledwie 7 czy 8 członków (aż chciałoby się użyć pewnego synonimu w tym miejscu :-P) A halo się zrobiło jakby naprawdę nie wiadomo ilu prawdziwych szachistów myślało tak jak oni. Niech się kiszą we własnym sosie i piszą co chcą i na kogo chcą (a naobrażali już sporo polskich szachistów). Trzeba machnąć ręką na to stado, a właściwie stadko, i pozwolić żeby wdychali dalej opary swojego absurdu.
    A najbardziej ubawiłem się jak Konikowski zagroził że bez przeprosin kończy korespondencje prywatną z Marcinem i jego kolegami. Chciał ukarać a wyszła mu nagroda 😀 😀 😀

  7. Wpis osoby kryjącej się pod pseudonimem „roster” został wykasowany na prośbę p. Jerzego Konikowskiego, który poczuł się nim urażony. Nie będziemy prowadzili śledztwa, kto ma rację, choć na pewno cierpią na tym konflikcie polskie szachy. Dlatego bardzo prosimy o nie kontynuowanie komentowania tego wydarzenie pozostawiając własnemu sumieniu ocenę postawy tak jednego, jak i drugiego „bohatera”. Taka cenzura pojawiła się pierwszy raz w historii tego portalu i oby ostatni, ale dokonana została w szeroko pojętym interesie środowiska szachowego.
    Poświęćmy swoją energię na cieszenie się z kolejnego sukcesu naszego szachisty, a nie rozdrapywanie niefortunnych sformułowań obydwu bohaterów.

    • Przyznam, że trochę nie rozumiem. J.K. prosi o usunięcie wątku, a na jego blogu nadal jadą po Tazbirze jak po łysej kobyle. Czy Konikowski jest jakimś nadcenzorem w tym kraju?

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.